Tradycja Konopna na Wigilię

Opublikowane przez Borys Pieńko w dniu

Konopie obecne są w naszym świecie od zalania dziejów. Pisali o nich poeci natchnieni, śpiewali bardowie. Więc nie ma co się dziwić, że stały się częścią polskiej kultury i tradycji kulinarnej. Najbardziej znanych zwyczajów było gotowanie świątecznej zupy Bożonarodzeniowej w wigilię, gdzie głównym składnikiem były nasiona konopi.

Tradycja Konopna na Wigilię, GazetaKonopna

Nazwa zupy siemieniotka, siymiyniotka lub knopiotka, albo jeszcze inaczej konopiotka, pochodzi od tego, że gotuje się ją z siemienia, czyli nasienia konopnego. Na wigilijnej wieczerzy w dawnych latach na Śląsku zaczynano przede wszystkim od najważniejszego dania, czyli zupy z nasion konopi. Szkoda, że dzisiaj tradycja ta zanika, natomiast słyszy się jeszcze, że bardzo wiele rodzin, w których siemieniotka nie tylko jest gotowana, ale również przez nich bardzo uwielbiana.

O pierwszych wzmianek o owiej zupie należy doszukiwać się w XIX wieku. Nazwa tej potrawy (siemieniatka, siemiotka, siemionka, siemianka, konopiotka, konopianka) powstała od głównego składnika: nasion konopi. Tradycyjnie zupę przygotowuje się kilka godzin. Pierwszym krokiem jest gotowanie nasion, wielokrotnie zalewając świeżą wodą, tak aby pozbyć się gorzkiego posmaku. Drugim krokiem jest rozgniatanie sparzonych nasion tłuczkiem, aby oddzielić miąższ od twardych łusek. Na obecna chwilę można jednak skrócić ten proces, wykorzystując obłuszczone nasiona, które można zakupić w sklepie.

Jak mówi przysłowie “Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść”, należy pamiętać iż ta na pozór prastara zupa gotowana jest na bardzo wiele różnych sposobów, lecz wspólnym składnikiem wszystkich tych przepisów są nasiona konopi. I tu powstaje ogromy problem, ponieważ polskie przepisy w zasadzie są tak namieszane, że nie potrafią odróżnić narkotycznych odmian konopi od upraw konopi normalnych, które wykorzystuje się do produkcji włókienniczej, olejarskiej i spożywczej. Jedna z kobiet zainteresowana produkcją nasion konopi, nawiązała kontakt z Czechami, dlatego że tam nasiona konopi są o wiele bardziej popularne niż u nas. Jest tam też szeroko rozpowszechniona technologia łuskania twardych ziaren konopi. Bardzo mocne skórki czy łupiny konopne zmuszały śląskie gospodynie do moczenia tych nasion przez całą noc, a nawet cały dzień. Z kolei dopiero po namoczeniu i gotowaniu, miażdżono te nasionka, przecedzano przez sitko i miąższ konopny gotowano na mleku ponieważ tak najczęściej wykonywano zupy konopiotki czy siemieniotki.

Na dzień dzisiejszy można już coraz częściej spotkać na rynku nasiona konopne co może przyczynić się do odrodzenia tradycji gotowania konopiotki i to nie tylko na wigilijne wieczerze lecz nawet wtedy kiedy poczujemy na nią chęć. Bowiem badania potwierdzają, że ziarno konopi jest niesamowicie zdrowe dla naszego organizmu. Posiada wszystkie potrzebne aminokwasy i niezbędne kwasy tłuszczowe, łatwostrawne białko wysokiej jakości o wiele lepsze od sojowego, ma większość odżywczych minerałów, jak wapń, potas, fosfor czy żelazo, posiada błonnik pokarmowy i witaminy B, E i wiele innych o który można mówić bez końca. Bardzo dawna potrawa – jak w tym przypadku stara śląska konopiotka czy siemieniotka – to wybitne jedzenie które może nadać się idealnie dla osób nawet z najbardziej wymagającą dietą.

Zupa Siemieniotka – Przepis

Tradycja Konopna na Wigilię, GazetaKonopna

Składniki:

  • 500 g nasion konopi,
  • 10 g kaszy jaglanej,
  • szklanka mleka,
  • litr wody,
  • łyżka stołowa masła,
  • jedna cebula,
  • cukier,
  • pieprz,
  • sól,
  • do smaku można dodać ulubione ziła.

Sposób wykonania wywaru konopnego:
Ważnym krokiem jest, aby nasiona konopi wypłukać a następnie zalewamy wrzątkiem i odcedzamy (możemy zostawić na około 2 minut we wrzątku i dopiero odcedzić). Przekładamy do garnka i zalewamy wodą – potrzebny jest przynajmniej jeden litr, ale można dodać więcej, jeśli chcemy żeby zupa była bardziej rzadka .Gotujemy, aż nasiona popękają. Można podczas gotowania kilkakrotnie zmieniać wodę, aby pozbyć się gorzkawego smaku. Odcedzamy nasiona, ale zostawiamy wywar. Następnie na drobnym durszlaku ucieramy nasiona nad wywarem, aż w durszlaku pozostaną tylko skorupki, które należy wyrzucić. Jeśli to konieczne, to gotujemy wszystko ponownie i powtarzamy operacje wygniatania, aby uzyskać jak najwięcej wywaru.

Przekonanie w jakie wierzyli ludzie, iż siemię konopne według wierzeń wzmacniało ciało i ducha na cały nadchodzący rok, a także na nadchodzące ciężkie zimy. Uważano wręcz, że siemieniotka ma moc leczniczą i chroni przed świerzbem i wrzodami co w odległych czasach oznaczało często walkę o życie. To kolejny przykład wiedzy ludowej, która znajduje potwierdzenie w danych naukowych przeprowadzonych w ówczesnych czasach. Nasiona konopi są wszakże źródłem wielu witamin i minerałów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Wzmacniają układ odpornościowy, regenerują błonę przewodu pokarmowego i oczyszczają organizm z toksyn. Produkuje się z nich zdrową mąkę i olej. Są cenionym źródłem:

  • Witamin: A, B1, B2, B3, B6, C, D, E, oraz bardzo rzadko dostępnej w żywności witaminy K2.
  • Mikroelementów: wapń, magnez, żelazo, cynk, selen, chrom, miedź, bor, a nawet jod.
  • Nienasyconych kwasów tłuszczowych: omega 3, 6 i 9 (mają ich kilka razy więcej niż ryby).
  • Białka.

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Copyright © GazetaKonopna.com