Nowe Badania Pokazują Skąd Bierze Się Zapach Marihuany

Opublikowane przez Karina Podolska w dniu

W chwili, kiedy marihuana zagościła na dobre wśród ludzi, popularność sięga dalekich zakątków świata. Tym bardziej, że coraz częściej słyszy się o jej legalizacji, powodując tym samym zwiększenie zainteresowania wśród ludzi. Liczba korzystających z substancji psychotropowych pochodzących z konopi indyjskiej w przeciągu ostatniej dekady wzrosła dwu krotnie a mimo wszystko w dalszym ciągu ta roślina zostaje nam tajemnicą i pozostawiając wiele pytań.

Raptem od kilku miesięcy badacze są w stanie określić przybliżone dane w temacie substancji chemicznych zawartych w konopiach, które odpowiadają za różne „odmiany” i dlaczego wydają się dawać ludziom wyjątkowe doznania silnie pożądane przez użytkowników.

Co ciekawe, do niedawna nie wiedzieliśmy nawet, który z setek metabolitów występujących w konopiach nadaje kwiatowi charakterystyczny zapach. Patrząc na stworzoną analizę 13 szczepów konopi wydaje się, że ten ostry zapach pochodzi z rodziny lotnych związków siarki (VSC), które nie zostały wcześniej zidentyfikowane w naturze, aczkolwiek porównuje się go do tych występujących w czosnku.

Pozwolono nam zrozumieć, że inne lotne związki organiczne, takie jak terpeny, także nadają marihuanie ostry zapach. Niejednokrotnie terpeny znajdują się w innych aromatycznych roślinach, takich jak lawenda i rozmaryn, jednakże poprzednie badania sugerują, że obejmują one jednie połowę aromatu konopi i niewiele jest dowodów łączących je zapachem. Jako przykład podaje się szczep OG Kush w którym znaczna ilość terpinolenu nadaje kwiatom drzewny lub cytrusowy aromat zamiast siarkowego.

Na cel naukowcy wzięli sobie odkrycie chemiczne pochodzenie zapachu skanka, po czym zmierzyli i przeanalizowali kwiaty konopi. Czyli dokładnie mówiąc różne silnie pachnące metabolity w nich występujące a także w skoncentrowanym ekstrakcie z konopi.

Naukowcy prowadzący te badania skupili się głównie na VSC, gdyż te związki znajdują się również w sprayu do skunksa i innych specyficznie pachnących roślinach, na przykład takich jak chmiel i czosnek. W ostateczności fekty tego badania pokazały liczne, nowatorskie VSC związane z kultowym zapachem konopi indyjskiej. Biorąc to pod uwagę, wszystkie testowanie związki, znane jako VSC3 do VSC7, wykazują podobną organizację strukturalną do VSC czosnku.

W wyniku czego to odkrycie okazuje się być bardzo cenne, gdyż choćby związki zawarte w czosnku mogą mieć potencjalne korzyści zdrowotne, w tym właściwości przeciwnowotworowe i poprawę zdrowia układu krążenia. „Podobieństwa strukturalne między VSC w konopiach indyjskich i czosnku uzasadniają zatem dalsze badania w celu ustalenia, czy te pierwsze mają podobne korzyści zdrowotne jak te drugie” – piszą.

Wszystko jest poparte na czterech członkach panelu testującego zapach, żeby sprawdzić faktyczny zapach badanych kwiatów konopi i ekstraktów z konopi. Po czym w kolejnym kroku porównano z chemicznym składem VSC w każdym z nich.

Palne, który wykrył powiązania silnej tolerancji między stężeniami VSC3 a zapachem „skunka”. Jednakże wykryto inne VSC, które pojawiły się w niższych stężeniach, gdy zapach sunka były w pobliżu pomimo, że te chemikalia były dość zróżnicowane między szczepami.

Przeprowadzone doświadczenie pokazało niezwykle ciekawe stwierdzenie a mianowicie przy wysokich stężeniach VSC3 pachniał skunk dla panelu, ale gdy dziesięć najlepszych VSC zostało dodanych razem do fiolki, panel ocenił zapach jako „łagodnie przypominający kwiat”, bez zapachu siarki. Z drugiej strony dodanie VSC3 w niskim, 1% rozcieńczeniu natychmiast spowodowało zmianę zapachu, która „silnie naśladowała zapach kwiatu”.

„Co ciekawe, chociaż VSC3 oceniane niezależnie miało siarkowy, podobny do skunksa aromat, połączenie preparatu i VSC3 opisano najbliżej charakterystycznego zapachu konopi, co wskazuje, że kombinacja VSC i innych głównych składników łączy się synergistycznie, aby uzyskać ten zapach ”– podsumowują autorzy.

Poza tym odkryto inną ciekawostkę a dokładnie to co dzieje się, gdy VSC3 łączy się w wysokich stężeniach z VSC5, co ma miejsce w przypadku ekstraktów z konopi. Zatem VSC5 ma tendencję wydzielanie jeszcze bardziej intensywnie nieprzyjemnego zapachu VSC3. Zatem przypuszcza się dlaczego ekstrakt z konopi w dalszym ciągu może najzwyczajniej śmierdzieć, nawet po przekształceniu kwiatu w olej. Konopie hodowane były przez naukowców w szklarniach po czym odkryli, że VSC znacznie wzrosły, gdy roślina zaczęła kwitnąć. Największe stężenie osiągnęły podczas suszenia. Po około tygodnia przechowywania stężenia VSC zaczęły spadać.

„W szczególności spadek stężenia VSC3 sugeruje szybką ulatnianie się, co najprawdopodobniej przyczynia się do wyjątkowo rozproszonego i wykrywalnego aromatu związanego z konopiami” – piszą autorzy.

Po wszystkich analizach zespół badaczy ma nadzieje, że kolejne badania pokarzą więcej i pozwoli im się zagłębić w potencjalne właściwości lecznicze VSC. Lecz, ich celem jest również dowiedzenie się czy siarkowy zapach konopi przynosi jakiekolwiek korzyści zdrowotne.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


gazeta o konopiach cbd i marihuanie thc
Copyright © GazetaKonopna.com